Pięć nieprostych przepisów na szczęśliwsze życie w roku 2015 i latach następnych – część II

Janusz Wróbel

www.janusz-wrobel.com

Piec nieprostych przepisow II - ilustracja 1

W poprzednim odcinku omówiłem dwie sugestie, prowadzące do odczucia pełniejszej radości z życia: przebacz i przeproś. Teraz zajmiemy się pozostałymi trzema:

Pochwal

Dlaczego wkoło tak łatwo usłyszeć krytyczne uwagi? Czemu tak często zachowujemy dyskretną małomówność, gdy przychodzi do zmierzenia się z czyimś sukcesem? Co powoduje, że plotka i obmowa znajdują u nas zwykle podatny grunt? Czym spowodowane jest to, że dobrej oceny u dziecka nie skomentujemy, uważając ją za normalność, natomiast będziemy rozdzierać szaty nad złym stopniem? Dlaczego zawiść i zazdrość mają się znacznie lepiej, niż wspaniałomyślność i zachwyt?

Niestety, opisana już w poprzednim odcinku prawidłowość, wynikająca z poczucia niedowartościowania, kładzie się cieniem także i na zdolności do uznania czyjejś zasługi. Zachowujemy się w sumie irracjonalnie, zgodnie z fałszywą przesłanką: jeśli pochwalę jej ładny wygląd, to stanę się brzydsza; jeśli powiem o jego osiągnięciach, to moich sukcesów ubędzie. Zatem, aby szczerze pochwalić, trzeba pokonać w sobie uczucie zazdrości oraz uznać, że jesteśmy wartościową osobą – a nie powinno to być takie trudne, każdy bowiem nosi wiele walorów i dobra, wystarczy je tylko w sobie dostrzec. Pomyślmy także o tym, jak miło jest nam usłyszeć o sobie dobre słowo. To trochę tak z lajkami na twoim Facebooku. Lubisz je? Wyobraź sobie, że inni też je lubią na swoich witrynach…

Poproś

Za wyjątkiem tych, którzy nie mają problemu z używaniem innych z racji swego lenistwa lub praktycznej kalkulacji, większość z nas odczuwa sporą satysfakcję z radzenia sobie samemu i zwraca się o pomoc tylko wtedy, gdy jest to niezbędne. Samowystarczalność, tak jak zresztą i większość z pozytywnych cech, ma i swą drugą stronę medalu, gdy stosowana jest w przesadny sposób. Wówczas, zamiast dostarczyć nam radości, staje się źródłem znaczącej frustracji. A staje się tak wtedy, gdy ambicja przerasta zdrowy rozsądek. Innym powodem alergii na zwrócenie się o pomoc, jest trudność w przyznaniu się do własnej niemocy. Bywa tak na przykład w wypadku choroby, która pozbawia możliwości robienia tego, do czego przywykliśmy w okresie pełnego zdrowia. Pamiętam starszą kobietę, z którą pracowałem wiele lat temu, która powiedziała mi, że nie wyobraża sobie, by mogła prosić o pomoc swoją córkę, gdyby kiedyś poważnie zaniemogła. Pastor Don Piper, w książce “90 Minutes in Heaven” w poruszający sposób opisuje, jakim wyzwalającym i szczęśliwym przeżyciem było pokonanie swej dumy i zaakceptowanie pomocy ze strony parafian, gdy ciężki wypadek przykuł go do łóżka. Ten szczodry, pomagający wszystkim kapłan, musiał sam nauczyć się tak potrzebnej nam wszystkim pokory, zanim pozwolił sobie pomóc.

Podziękuj

To, co wydaje się na pozór oczywiste, czyli wyrażenie wdzięczności wobec osoby, której coś zawdzięczamy, nie dla wszystkich jest tak ewidentne. Zapewne zdarzyło się wam już przeżyć zdziwienie, gdy po wysiłku włożonym w to, by komuś pomóc, nie usłyszeliście słowa “dziękuję”. Poczuliście się dotknięci i zapewne przeszła wam przez głowę myśl, że ów niewdzięcznik nie ma już szans na kolejne wsparcie. Oczywiście, nie można być naiwnym i dać się wykorzystywać, ale też nie można pozwolić, by czyjś brak kultury zabił nasz altruizm. Ktoś mądrze zauważył: “otwieraj zawsze drzwi kobiecie nie dlatego, że ona jest kobietą, ale dlatego, że ty jesteś dżentelmenem.”

Ktoś, kto nie potrafi podziękować, nie tylko ma na bakier z dobrym wychowaniem, ale pozbawiony jest umiejętności współodczuwania – jest skupiony tylko na sobie, na tym by brać, a nie dawać. Wydaje się też być pozbawiony pokory, bowiem uważa, że wszystko mu się należy, a inni są po to, by mu służyć. Wyrażenie wdzięczności może wreszcie u niektórych osób urażać poczucie samodoskonałości – dziękując, muszą one przyznać przed samym sobą, że nie są samowystarczalni, zatem dalecy od perfekcyjności, której wizerunek pielęgnują.

Codzienna rzeczywistość naszych kontaktów z najbliższymi wskazuje na to, że w dużej mierze jesteśmy sami odpowiedzialni za budowanie skutecznych zapór komunikacyjnych. Podjęcie wysiłku, by je zniwelować, nie jest łatwym zadaniem, ale nagrodą będzie znacząca poprawa jakości życie nie tylko naszego, ale i tych, których kochamy.

Piec nieprostych przepisow II - ilustracja 2

About Janusz Wrobel

Janusz Wróbel - praktykujący psychoterapeuta, nauczyciel akademicki. Żonaty, pięcioro dzieci. Autor m.in. książek "Contact" (http://wisdommoonpublishing.com/buy_links.html#Contact) i "Language and Schizophrenia" oraz tomiku wierszy "Cztery pory tutaj” (http://www.telewizjadetroit.com/products-page/dvd/cztery-pory-tutaj-janusz-wrobel/). Janusz Wróbel - college professor, licensed counselor and psychotherapist, who currently maintains a private practice, "Balance and Harmony." Married with five children. Author of the books "Contact" (http://wisdommoonpublishing.com/buy_links.html#Contact) and „Language and Schizophrenia” (http://benjamins.com/#catalog/books/llsee.33/main).
This entry was posted in Janusz Wrobel, Psychologia, Szczescie and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply