Troska o samego siebie – Noworoczny zestaw osobistych praw

Janusz Wróbel

www.janusz-wrobel.com

Prawie codziennie słyszymy audycje, czytamy artykuły lub oglądamy programy telewizyjne, w których przejawia się temat praw człowieka, jednostki, mniejszości, itd.; dowiadujemy się o ich przestrzeganiu lub łamaniu, o konieczności dopominania się o ich honorowanie. Obywatel współczesnego demokratycznego państwa już od lat szkolnych uwrażliwiany jest na to, by respektować prawa innych. Żyjemy w świecie, w którym coraz bardziej dba się o to, by nikogo nie urazić. Dążenie do obdarzania innego szacunkiem jest celem szlachetnym i godnym poparcia, choć czasami przybiera niestety formy karykaturalne, odzwierciedlane w postaci tzw „politycznej poprawności”. Uśmiechnąłem się (niestety ze smutkiem), patrząc dwa lata temu na amerykański rysunek satyryczny, który przedstawiał trzech chłopaków, siedzących na ławce pod biurem dyrektora szkoły: powiedziałem przekleństwo – wyznał jeden z nich, a ja obraziłem koleżankę – przyznał się drugi, a ja powiedziałem „Christmas” zwierzył się trzeci…

Staramy się więc dbać o prawa innych (choć zalecałbym tutaj używanie kryterium zdrowego rozsądku), ale czy zdajemy sobie sprawę z tego, że i nam przysługują prawa, z których powinniśmy korzystać, by móc realizować siebie, wyrażać swoje wierzenia i poglądy, by rozwijać się dla swego i innych dobra? Oto kilka zasadniczych praw, z których nie powinniśmy rezygnować:

  1. Mam prawo powiedzieć „nie”. Kiedy oczekiwania innych wobec nas czy to w pracy, czy w życiu rodzinnym, wykraczają poza obszar wyznaczony rozsądkiem, naszymi kompetencjami, ale też i odpowiedzialnością, jaką zgodziliśmy się na siebie przyjąć – powinniśmy zdobyć się na odmowę wobec wygórowanych lub nierealistycznych żądań.

Jeśli, na przykład, mimo, iż zakres naszych obowiązków określonych umową o pracę nakłada na nas obowiązek pracy co drugą sobotę, pracodawca domaga się, byśmy byli do jego dyspozycji w każdy weekend, powinniśmy podjąć próbę skorygowania naszego harmonogramu zajęć, zamiast w milczeniu godzić się na tego typu nadużycia wobec nas. Jeśli orientujemy się, że nasza chęć niesienia pomocy dalszej rodzinie jest traktowana przez nią nie jako przejaw dobrej woli lecz jako nasz obowiązek i dodatkowo, nie przekłada się na odwzajemnienie w przypadku, kiedy sami jesteśmy w potrzebie, należy zastanowić się, czy nie jesteśmy po prostu wykorzystywani.

Jeśli ktoś domaga się od nas wykonania czegoś, co stoi w sprzeczności z naszym kodem moralnym i przekonaniami, powinniśmy być gotowi na to, by takim oczekiwaniom sprzeciwić się. Podobnie rzecz ma się w relacjach intymnych – nie powinniśmy godzić się żądania, których spełnienie wymagałoby przekroczenia granic, w których czujemy się komfortowo. Postępowanie wbrew sobie, prowadzi w takich przypadkach do utraty poczucia godności, szacunku do samego siebie i w rezultacie do obniżenia samooceny.

  1. Mam prawo do niebrania odpowiedzialności za postępowanie, odczucia i problemy innych, nawet bliskich mi, dorosłych osób. Każdy dorosły, zdrowy psychicznie człowiek powinienien ponosić odpowiedzialność za swoje postępowanie i wybory, jakich dokonuje, a nie obarczać winą za nie innych. Oznacza to, że jeśli moje dorosłe dziecko wybiera w życiu niewłaściwą drogę wbrew wartościom, które próbowałem mu wpoić i na przekór moim poradom i wskazówkom – z bólem serca, ale muszę to zaakceptować. Nie mogę winić siebie za czyjś brak rozsądku, głupotę czy podłość. Jeśli osoba, z którą się przyjaźnię albo moje dorosłe dziecko odsuwa się ode mnie i wiem, że nie uczyniłem nic, by to spowodować, uznam wybór tej osoby, nie będę się narzucał i nie będę się też tym zadręczał. Nie będę przepraszał za winy, których nie popełniłem i w stosunkach z innymi zachowam swą godność i szacunek do samego siebie.

Nie jest moją winą, że mój ojciec upił się na przyjęciu i obraził gospodynię; nie odpowiadam za nieodpowiedzialne zakupy na kredyt mojej dorosłej córki; jest mi wstyd, ale nie obarczam siebie winą za biznesową nieuczciwość mojego męża. Poniesienie konsekwencji własnych, nieprzemyślanych, błędnych wyborów i decyzji stwarza szansę, że osoba ich dokonująca, czegoś się z przykrych efektów nauczy – przyjmowanie cudzej winy na siebie taką szansę oddala.

  1. Mam prawo do własnej przestrzeni, zainteresowań i czasu dla siebie. Jak już uprzednio wspominałem, życie wyłącznie dla innych i zaniedbywanie siebie, prowadzi do nadmiernego zmęczenia, stresu i w rezultacie do zgorzknienia. Rodzi się wówczas w nas nieuzasadniona pretensja do bliźnich o to, że nas ustawicznie wykorzystują, gdy tymczasem to my sami podejmujemy decyzje o nakładaniu na siebie zobowiązań, którym nie jesteśmy w stanie sprostać.
  2. Mam prawo do popełniania błędów. Potrafię wybaczać innym ich niedoskonałości; jestem cierpliwy i wierzę, że ci, którzy mnie zawodzą, w końcu się poprawią. Dlaczego więc oczekuję od samego siebie doskonałości? Dlaczego pozwalam na to, by moje niefortunne decyzje łamały we mnie nadzieję, że wreszcie zdobędę się na to, by nie popełnić kolejnych błędów? Tak długo, jak biorę odpowiedzialność za ich popełnianie i nie obarczam winą za nie innych – powinienem zachować do siebie szacunek. Tylko taki stosunek do samego siebie pozwoli na pracę nad sobą i na perspektywę tego, że będę duchowo wzrastał i stawał się lepszym.
  3. Mam prawo do tęsknoty za kontaktem z drugim człowiekiem i do poszukiwania go. Chęć zbliżenia się do innego człowieka jest naszym odwiecznym pragnieniem. To właśnie przyjaźń i miłość opierają się na przełamaniu bariery osobności i wzajemnym wzbogacaniu się o odkrywanie tajemnic myśli, odczuć i emocji z drogą nam osobą. Istnienie kogoś bliskiego, komu ufamy, stwarza poczucie bezpieczeństwa i odsuwa od nas smutek, jaki przynosi samotność, której sami nie wybraliśmy.

I wreszcie, na koniec, prawo, które zawiera w sobie wszystkie inne. Prawo, które nie wymaga żadnego komentarza:

  1. Mam prawo do szczęścia.

W Nowym Roku, życzę Wam, Drogie Czytelniczki i Czytelnicy, by nie brakowało Wam odwagi do wyrażania Waszych potrzeb i oczekiwań w kontaktach z innymi, do zachowania balansu pomiędzy troską o innych i o samą/samego siebie, a także poczucia wielu spełnień z dokonywania słusznych wyborów.

Posted in Szczescie | Tagged , , , , | Leave a comment