Znajdź sobie odpowiednie zajęcie i oddawaj mu się z pasją. (Uwagi o szczęściu 4)

Janusz Wróbel

www.janusz-wrobel.com

Znajdź sobie odpowiednie zajęcie i oddawaj mu się z pasją -ilustracja 4

„Wykonuj swą pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu” podpowiadają cytowane już „Dezyderata”. Wykonywanie pracy „z sercem” lub z pasją wydaje się być tutaj kluczem do poczucia spełnienia i satysfakcji. Amerykański psycholog węgierskiego pochodzenia Mihaly Csikszenthmihaly  uczynił z poczucia pasji (w jego teorii, to po angielsku flow), esencję swej teorii nazywanej „psychologią zaangażowania się w codzienne życie”. W swych książkach, profesor University of Chicago, przekonuje czytelników, że klucz do szczęścia leży w pełnym, bez reszty, zaangażowaniu się w to, co robimy – bez względu na to, czy to praca, czy wypoczynek. Pasja, to według tego autora skuteczna i twórcza alternatywa dla presji i poczucia niepokoju, związanych z naszą pracą oraz pasywnej nudy, jakże często charakterystycznej dla sposobu, w jaki odpoczywamy.

Wisława Szymborska ujęła to znakomicie w swoim odczycie noblowskim: jest, była, będzie zawsze pewna grupa ludzi, których natchnienie nawiedza. To ci wszyscy, którzy świadomie wybierają sobie pracę i wykonują ją z zamiłowaniem i wyobraźnią. Bywają tacy lekarze, bywają tacy pedagodzy, bywają tacy ogrodnicy i jeszcze setka innych zawodów. Ich praca może być bezustanną przygodą, jeśli tylko potrafią w niej dostrzec coraz to nowe wyzwania. Pomimo trudów i porażek, ich ciekawość nie stygnie. Z każdego rozwiązanego zagadnienia wyfruwa im rój nowych pytań. Natchnienie, czymkolwiek ono jest, rodzi się z bezustannego “nie wiem”.

Tak oto wygląda poetycki opis amerykańskiego flow. Poetka sugeruje jednak, że błogosławieństwo pracy „natchnionej” jest przywilejem mniejszości, stwierdzając: takich ludzi nie jest zbyt wielu. Większość mieszkańców tej ziemi pracuje, żeby zdobyć środki utrzymania, pracuje, bo musi. To nie oni z własnej pasji wybierają sobie pracę, to okoliczności życia wybierają za nich. Praca nie lubiana, praca, która nudzi, ceniona tylko dlatego, że nawet w tej postaci nie dla wszystkich jest dostępna, to jedna z najcięższych ludzkich niedoli. I nie zanosi się na to, żeby najbliższe stulecia przyniosły tutaj jakąś szczęśliwą zmianę. Muszę tutaj, z całym szacunkiem dla naszej noblistki stwierdzić, ze mam na ten temat inną opinię. Gdyby było tak, jak Wisława Szymborska napisała, że dla większości ludzi praca jest głównie źródłem frustracji a nie satysfakcji, jak wytłumaczyć fenomen, polegający na tym, że jak wskazują badania Csikszenthmihaly’a, aż 84% Amerykanów i 77% Amerykanek mówi, że kontynuowaliby pracę nawet gdyby odziedziczyli tyle pieniędzy, by nie musieć już dalej pracować?

Sekret leży w tym, że praca sama w sobie wydaje się być nieodzownym składnikiem szczęścia, natomiast na ile istotnym, zależy już od poziomu generowanej przez nią satysfakcji. Potwierdzają to wyniki badań, wskazujące, że większość Amerykanów nie rzuciłaby pracy po wygraniu głównej nagrody na loterii, co nie przeszkadza im równocześnie marzyć o tym, by robić coś innego niż to, czym się aktualnie zajmuje.

Wykonywania pracy w sposób „natchniony” nie należy mylić z pracoholizmem. W istocie pojęcia te wykluczają się. Pracoholizm karmi się wewnętrznym przymusem i opiera się na kryterium ilościowym, praca oparta na wewnętrznej pasji, zasadza się na jej jakości – chodzi nie o ile, ale o jak.

Sama praca, nawet wykonywana z pasją, nie wystarcza jednak do poczucia spełnienia w życiu. Najbardziej kreatywne jednostki poddane badaniom, prowadzonym przez psychologów pracy, zgodnie stwierdzały, że rodzina była dla nich ważniejsza, niż kariera, a wychowywanie dzieci przynosiło więcej satysfakcji niż sukcesy zawodowe.

Pracujemy nie tylko dlatego, bo musimy zarobić na środki utrzymania. Wykonujemy naszą pracę, bo będąc częścią społeczeństwa, przyczyniamy się w ten sposób do jego sprawnego funkcjonowania. Bez względu na to, co robimy – czy wytwarzamy, przerabiamy, usprawniamy, sprzątamy, opiekujemy się kimś, wypiekamy, rozwiązujemy czyjeś problemy, rozśmieszamy ludzi, czy sadzimy kwiatki – cokolwiek by to nie było – w mniej lub bardziej dosłowny sposób – naszą pracą wpływamy na życie innych ludzi. Dotykamy istnień naszych bliźnich i gdy dobrze wykonujemy nasze obowiązki, przyczyniamy się do tego, by innym ludziom żyło się trochę lżej – bo dzięki czyjejś pracy, będą dobrze się czuli w nowej fryzurze, bo znów będą mogli używać lodówki lub dolecą w miejsce przeznaczenia. Owszem, ktoś powie: i tylko tyle? Na co odpowiem: i aż tyle!

Kilkakrotnie już wspominałem o tym, jak bardzo na jakość naszego życia wpływa nastawienie, jakie zdecydujemy się wybrać. Gdy w naszym żmudnym, wielogodzinnym często wyczerpującym zajęciu, które czasem nazywamy kieratem, odczuwamy zmęczenie, zniechęcenie, czy po prostu nudę, pomyślmy o innych, którzy także wkładają swój wysiłek w tworzenie wspólnego dobra, o tych, którzy pracują być może dużo ciężej, niż my, a także o tych, którzy pracy potrzebują, ale jej nie mają. Pozwólmy sobie na doświadczenie komfortu radości i satysfakcji z dobrze wykonanej pracy, mojej własnej pracy, w którą włożyłem cząstkę siebie ludziom na pożytek.

Znajdź sobie odpowiednie zajęcie i oddawaj mu się z pasją -ilustracja 2

P.S.  Serdecznie polecam wykład Jacka Walkiewicza, m.in. właśnie o pasji: https://www.youtube.com/watch?v=ktjMz7c3ke4

About Janusz Wrobel

Janusz Wróbel - praktykujący psychoterapeuta, nauczyciel akademicki. Żonaty, pięcioro dzieci. Autor m.in. książek "Contact" (http://wisdommoonpublishing.com/buy_links.html#Contact) i "Language and Schizophrenia" oraz tomiku wierszy "Cztery pory tutaj” (http://www.telewizjadetroit.com/products-page/dvd/cztery-pory-tutaj-janusz-wrobel/). Janusz Wróbel - college professor, licensed counselor and psychotherapist, who currently maintains a private practice, "Balance and Harmony." Married with five children. Author of the books "Contact" (http://wisdommoonpublishing.com/buy_links.html#Contact) and „Language and Schizophrenia” (http://benjamins.com/#catalog/books/llsee.33/main).
This entry was posted in Janusz Wrobel, Psychologia, Szczescie and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply