Nie porównuj się stale do innych (Uwagi o szczęściu 2)

Janusz Wróbel

www.janusz-wrobel.com

Nie porównuj się stale do innych (Uwagi o szczęściu 2) - ilustracja 3

Człowiek jest istotą gromadną. Potrzebuje innych, by żyć. Potrzeba ta wynika nie tylko ze względów praktycznych (nie każdy potrafi zrobić buty lub zbudować dom), ale także ze względów psychicznych. Wśród najważniejszych tęsknot, które nas trapią, jest potrzeba wielopoziomowego kontaktu z innym człowiekiem, a także pragnienie akceptacji, uwagi i uznania ze strony drugiej osoby. Niezaspokojenie tych potrzeb prowadzi do dotkliwej samotności, frustracji i zachwiania poczucia własnej wartości. Wykluczenie z grona przyjaciół, czy ostracyzm społeczny wobec kogoś, kto popełnił naganne przewinienie, są niezwykle dotkliwymi karami, mogącymi wieść do depresji lub nawet do samobójstwa osoby pozbawionej akceptacji otoczenia. Potrzebujemy więc innych, by efektywnie funkcjonować; potrzebujemy bliźnich do naszego zdrowia psychicznego.

Inny człowiek – koleżanka z pracy, sąsiadka, przyjaciółka z lata szkolnych, a także znani ludzie – na przykład aktor, polityk, czy sportowiec, stanowią dla nas także punkt odniesienia, gdy przychodzi do samooceny. Wszystko w porządku, gdy sukces innej osoby motywuje nas do wysiłku i zachęca do walki o osiągnięcie jakiegoś celu w życiu – uzyskania lepszej pracy, podwyższenie materialnego statusu, zdobycia nagrody lub uznania za nasze wyrzeczenia i trud. Gorzej, gdy jedynym motorem naszego wysiłku jest chęć zaimponowania drugiemu, co najmniej dorównania mu, a najlepiej – prześcignięcia go. Taka motywacja, oparta na zazdrości i zawiści, świadczy o tym, że źródła satysfakcji nie umiemy czerpać z poczucia własnej wartości. Wynika z zachwianego poczucia balansu w życiu i często, niebezpiecznie obraca się przeciwko nam samym, będąc ustawicznym źródłem frustracji, zamiast spodziewanej satysfakcji.

Większe skupienie się na zaspokojeniu potrzeb duchowych; na naszym świecie wewnętrznym, zamiast zewnętrznym, a także na pielęgnowaniu kontaktów z najbliższymi i dobrymi przyjaciółmi, może uwolnić nas od kompulsywnej, więc w naturze swej niepoprawnej, potrzebie porównywania się z innymi. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie – ostrzegają Dezyderaty, trafnie ujmując iście szatańską pułapkę, w którą ochoczo wpadamy, w nadziei wyzbycia się braku poczucia bezpieczeństwa, niskiej samooceny i lęku przed śmiercią. Nie dostrzegamy, że wyścig, w którym uczestniczymy ma ruchomą metę – im rzekomo jesteśmy jej bliżej, tym bardziej się ona od nas odsuwa.

Z punktu widzenia zdrowego rozsądku, trudno zaiste pojąć, że tak wielu światłych pod innymi względami ludzi, nie jest w stanie zrozumieć, że zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie miał większy dom, przystojniejszego męża, szybszy samochód, droższą łódkę i mądrzejsze lub bardziej utalentowane dzieci; by wskazać zaledwie kilka kategorii tego wyścigu. A kiedy raz włożyło się koszulkę zawodnika, to wycofać się z rywalizacji jest równie łatwo, jak przerwać współpracę z tajną policją albo z mafią. Zwolnić biegu też nie można, bo wówczas mielibyśmy poczucie wypadnięcia z obiegu.

Francuski filozof M. Ricard porównuje tę sytuację do biegu na ruchomej bieżni, tak popularnej obecnie w salach gimnastycznych. By na tej hedonistycznej bieżni pozostawać w tym samym miejscu, trzeba być w nieustannym biegu. Paradoks nienasycenia polega na konieczności pozyskiwania coraz to nowych źródeł ekscytacji tylko po to, by poziom satysfakcji utrzymać na tym samym poziomie. W słynnej pracy Mieć czy być, Erich Fromm zadaje niepokojące pytanie: Jeśli jestem tym, co mam, i jeśli to, co mam, stracę, kim wówczas jestem? Ale na to pytanie zabiegany zawodnik nie ma ani czasu, ani ochoty odpowiedzieć.

Aby skutecznie wyrwać się z zaklętego kręgu pozyskiwania, nudzenia się zdobytym i powrotu do akumulowania dóbr, trzeba wyzbyć się ciągłego chciejstwa nowego. Św. Augustyn zauważył, że szczęście polega na zdolności chcenia tego, co już mamy.

H. L. Mencken, tak oto dowcipnie sformułował definicję zamożności – człowiek bogaty, to ten, kto zarabia 100 dolarów więcej, niż mąż siostry jego żony. Porównywanie się z innymi jest ważnym źródłem zazdrości, niechęci do bliźnich, zawiści, a nawet nienawiści. W skrajnej formie prowadzić może do zachowań destrukcyjnych typu ja stracę, ale i ty nic z tego nie będziesz miał, jak to opisuje rosyjska powiastka o rozmowie Pana Boga z chłopem. Pan Bóg obiecuje spełnić jedno chłopskie życzenie, ale też i pod jednym warunkiem – otóż, o cokolwiek Pan Bóg zostanie poproszony, w dwójnasób otrzyma sąsiad chłopa. „Więc wyłup mi jedno oko, Panie” – uprasza chłop Pana Boga. Chłop z rosyjskiej anegdoty (skądinąd niesłusznie używamy określenia: polskie piekiełko) nie znał widać cytowanych już wcześniej w tym cyklu felietonów słów Juliette St-Gelais: posiej szczęście na polu sąsiada, a będziesz zdumiony, gdy zobaczysz, co ci wiatr przyniesie.

Dodatkową komplikację stwarza tu także tendencja do przeceniania intensywności doznań naszych bliźnich, zarówno, gdy idzie o ich zadowolenie, jak i niepowodzenie. Jakże trafnie opisał tę pułapkę niezdrowego porównywania się do innych Monteskiusz: Gdyby człowiek pragnął tylko być szczęśliwym, to mogłoby to nie być takie trudne; ale on pragnie być szczęśliwszy od innych, a to jest trudne prawie zawsze, ponieważ wydaje się nam, że inni są szczęśliwsi, niż w istocie są.

Niech więc nie bałamucą nas miraże fartu bliźniego – może w istocie jest on fortuną, być może jest wręcz przeciwnie – nieważne! – bowiem szczęście drugiego zawsze pozostanie dla nas cudzym bytem; tak jak unikalny, nam tylko przypisany pomyślny los, będzie dla innych nieuchwytny jak wiatr.

You Vs Them Disadvantage Losing to CompetitionTy i Oni (w twoich oczach…)

About Janusz Wrobel

Janusz Wróbel - praktykujący psychoterapeuta, nauczyciel akademicki. Żonaty, pięcioro dzieci. Autor m.in. książek "Contact" (http://wisdommoonpublishing.com/buy_links.html#Contact) i "Language and Schizophrenia" oraz tomiku wierszy "Cztery pory tutaj” (http://www.telewizjadetroit.com/products-page/dvd/cztery-pory-tutaj-janusz-wrobel/). Janusz Wróbel - college professor, licensed counselor and psychotherapist, who currently maintains a private practice, "Balance and Harmony." Married with five children. Author of the books "Contact" (http://wisdommoonpublishing.com/buy_links.html#Contact) and „Language and Schizophrenia” (http://benjamins.com/#catalog/books/llsee.33/main).
This entry was posted in Janusz Wrobel, Psychologia, Szczescie and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply