Mieć przyjaciela, który ma przyjaciela, który ma przyjaciela, który jest szczęśliwy

Janusz Wróbel

www.janusz-wrobel.com

miec-przyjaciela-ktory-ma-przyjaciela-ktory-ma-przyjaciela-ktory-jest-szczesliwy-ilustracja-1

Pytanie do Czytelników: jakie jest prawdopodobieństwo, że podwyżka poborów w wysokości $10.000 rocznie uczyniłaby cię szczęśliwszym, niż posiadanie przyjaciela, który ma przyjaciela, który ma przyjaciela, który jest szczęśliwy? Myślę, że zdecydowane gros respondentów odpowiedziałoby: bardzo znikome, jeśli nie żadne. A gdybyśmy spróbowali odpowiedzieć na pytanie, co wybralibyśmy: wspomnianą już podwyżkę, czy pozyskanie przyjaciela, który jest szczęśliwy? Tutaj zapewne więcej osób zawahałoby się, ale przypuszczam, że większość, gdyby miała taki wybór, opowiedziałaby się za zwiększeniem uposażenia… Tymczasem, jak pokazują badania socjologiczne, zadowolona z życia osoba, z którą się przyjaźnimy, uszczęśliwi nas znacznie skuteczniej, niż dziesięciotysięczna podwyżka.

Podobnie będzie z sytuacją, gdy wokół siebie będziemy mieć osoby stale narzekające, urodzonych malkontentów, zadeklarowanych pesymistów; ludzi cynicznych lub takich, którzy ludzkości po prostu nie lubią, więc i dobrze jej nie życzą. Otóż szanse na to, że staną się oni katuszą dla naszego ducha, sprowadzając nas na manowce fatalnego samopoczucia, są bardzo duże.

Jest mądrość w przysłowiu z jakim się wdajesz, takim się stajesz. Nawet, gdy jesteśmy osobą o wykrystalizowanych poglądach, nie mamy skłonności do ulegania wpływom i posiadamy pogodne usposobienie, nie będziemy wolni od toksycznego wpływu tak zwanych negatywnych osobników, którzy zawsze znajdą powód do niezadowolenia, zawsze do czegoś się „przyczepią” i każdemu przypną łatkę. Z podobnych powodów zdrowiej dla nas byłoby nie mieć w swoim otoczeniu ludzi nieuprzejmych, obłudnych, nieuczciwych, pozbawionych taktu lub wręcz grubiańskich. Nie tylko przysłowia i powiedzenia ostrzegają przed niewłaściwym towarzystwem; napominają nas także Dezyderaty słowami unikaj głośnych i napastliwych – są udręką ducha.

Badania, o których wspomniałem, opisuje dwóch autorów, Nicholas A. Chistakis i James H. Fowler w książce Connected: The Surprising Power of Our Social Networks and How They Shape Our Lives (Połączeni: zaskakująca moc naszych więzi społecznych i to, jak kształtują one nasze życia). Oto inny przykład ze wspomnianej książki. Załóżmy, że Ewa walczy z nadwagą, będąc na diecie i uprawiając regularnie gimnastykę. Ostatnio jednak zniechęciła się brakiem widocznych rezultatów i przestała chodzić na gimnastykę. Jej najbliższa przyjaciółka, Grażyna, ma też inną przyjaciółkę, Magdę, która zrezygnowała z uprawiania gimnastyki i diety, i pogodziła się ze swą nadwagą. Przez to, że Grażyna utrzymuje bliskie kontakty z Magdą, szanse na to, że zmobilizuje Ewę do powrotu do uprawiania ćwiczeń są nikłe. Porównywalnie rzecz będzie się miała z naszym usiłowaniem ograniczenia używania napojów wyskokowych – jeśli bliscy znajomi naszych przyjaciół nie wylewają za kołnierz, może to negatywnie wpłynąć na wynik naszych starań.

Ale powróćmy do wpływu osób, z którymi pozostajemy w bliskim kontakcie, na nasze własne szczęście. Oto krążąca w Internecie opowieść nieznanego autorstwa:

Szpitalny pokój dzieliło dwóch poważnie chorych mężczyzn. Jeden z nich mógł siadać na swym łóżku przez godzinę dziennie, by oczyścić płuca z zalegającego tam płynu. Jego łóżko ulokowane było przy oknie. Drugi pacjent musiał spędzać cały czas leżąc na plecach. Mężczyźni rozmawiali ze sobą godzinami.

Codziennie po południu, kiedy pacjent leżący przy oknie siadał, przez całą godzinę opisywał swojemu sąsiadowi to, co widział przez okno. Mężczyzna w drugim łóżku zaczynał prawdziwie żyć przez tę godzinę – jego świat rozszerzał się i ożywał dzięki kolorom i aktywnościom opisywanego świata na zewnątrz. Za oknem widać było park, leżący nad stawem. Kaczki i łabędzie pływały po tafli wody, a dzieci puszczały na wodzie swe modele łodzi. Objęci zakochani przechadzali się wśród kwiatów, a horyzont jaśniał pięknym widokiem. Podczas, gdy człowiek przy oknie opisywał wszystko w najdrobniejszych detalach, pacjent po drugiej stronie szpitalnej sali zamykał oczy i wyobrażał sobie te malownicze sceny. W czasie jednego ciepłego popołudnia, człowiek przy oknie opisał przechodzącą przez park paradę. I chociaż drugi mężczyzna nie mógł słyszeć orkiestry – potrafił widzieć ją oczyma swojej wyobraźni, dzięki temu, co słyszał od sąsiada.

Mijały dnie i tygodnie. Pewnego poranka, pielęgniarka przyniosła wodę do umycia pacjentów i odkryła, że pacjent przy oknie już nie żył. Musiał umrzeć w czasie snu. Po pewnym czasie drugi pacjent zapytał, czy mógłby zostać przeniesiony pod okno. Pielęgniarka chętnie dokonała zamiany i po poprawieniu pościeli, opuściła pokój. Powoli, z wielkim wysiłkiem i bólem, pacjent oparłszy się na łokciu, spojrzał po raz pierwszy w okno, by dojrzeć tam prawdziwy świat po wielu miesiącach patrzenia wyłącznie na szpitalną salę, i zobaczył za oknem ceglany mur.

Mężczyzna zapytał pielęgniarkę, co mogło spowodować, że jego sąsiad opisywał mu takie wspaniałe rzeczy, które, jak się teraz okazało – rzekomo – widział przez okno. Pielęgniarka odparła, że zmarły pacjent był ślepy i nie mógł widzieć nawet muru i dodała: a może po prostu chciał dodać panu otuchy?

miec-przyjaciela-ktory-ma-przyjaciela-ktory-ma-przyjaciela-ktory-jest-szczesliwy-ilustracja-2

About Janusz Wrobel

Janusz Wróbel - praktykujący psychoterapeuta, nauczyciel akademicki. Żonaty, pięcioro dzieci. Autor m.in. książek "Contact" (http://wisdommoonpublishing.com/buy_links.html#Contact) i "Language and Schizophrenia" oraz tomiku wierszy "Cztery pory tutaj” (http://www.telewizjadetroit.com/products-page/dvd/cztery-pory-tutaj-janusz-wrobel/). Janusz Wróbel - college professor, licensed counselor and psychotherapist, who currently maintains a private practice, "Balance and Harmony." Married with five children. Author of the books "Contact" (http://wisdommoonpublishing.com/buy_links.html#Contact) and „Language and Schizophrenia” (http://benjamins.com/#catalog/books/llsee.33/main).
This entry was posted in Szczescie and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply