Potrzeba zwycięstwa

Janusz Wróbel

www.janusz-wrobel.com

Potrzeba zwycięstwa - ilustracja 1

Pisałem parokrotnie o tym, jak ważne i pomocne jest posiadanie w życiu nici przewodniej, czyli napędzającej mocy, z której czerpać możemy inspirację do podejmowania wysiłków, stawiania sobie celów i pokonywania momentów zniechęcenia. Może ona przybierać rozmaite formy, niemniej jednak, opisując ją, miałem zawsze na myśli realizację celów, które powszechnie są uważane za godne zaakceptowania (ten sposób wykluczymy możliwość nazwania dążenia Hitlera i Stalina do podboju Europy, mianem nici przewodniej).

Chęć osiągnięcia sukcesu, potrzeba doskonalenia swojego talentu lub umiejętności, pragnienie prześcignięcia innych – słowem bycia lepszym od innych, bywa motywacją, która może prowadzi do osiągnięć, z których korzysta ludzkość. Bywa jednak i tak, że sukces jest mierzony wyłącznie chęcią pokonania na przykład niszczącej homo sapiens choroby, a nie zdobycia sławy. I tak możemy sobie wyobrazić dwóch naukowców, którzy pracują nad wynalezieniem leku na raka. Jeden z nich wytrwale pracuje, mając nadzieję, że któregoś dnia zdobędzie nagrodę Nobla w medycynie i nadzieja znalezienia się w gronie najwybitniejszych umysłów świata jest głównym moterem jego, czy jej działania. Inna osoba, pracując nad tym samym wynalazkiem, może kierować się przede wszystkim pragnieniem wyzwolenia gatunku ludzkiego z jednej z najbardziej trapiących ją plag.

Pragnienie zdobycia uznania za swój wysiłek jak i za często związane z nim niewyobrażalne wyrzeczenia, jest naturalną tęsknotą. Chęć pobicia rekordu przez sportowca nie jest zwykle dyktowana tylko pragnieniem zapisania złotymi zgłoskami nazwiska przyszłego rekordzisty, ale wynika głównie z miłości do określonej dyscypliny spotowej; z przyrodzonego gatunkowi ludzkiemu pragnienia pokonania własnych słabości i ograniczeń, czyli dążenia do przekraczania samego siebie; do wyznaczania nowych, zdawać by się mogło, nieosiągalnych granic. Tak można patrzeć na potrzebę zwycięstwa z perspektywy, którą nazwać możemy szlachetną.

Istnieją jednak inne spojrzenia, które chciałbym przytoczyć mym Czytelnikom, bowiem przedstawiają alternatywny sposób spojrzenia na pewne fenomeny, uznane przez większość za oczywistość. O to, jak patrzy na żądzę zwycięstwa, zmarły ok. 300 lat przed Chrystusem, Chuang Tsu, chiński taoista i poeta, w wierszu „Dążyć do wygranej”:

Kiedy łucznik strzela nie dbając o nagrodę,

służy mu cała jego zręczność.

Kiedy strzela o klamrę mosiężną,

już zaczyna drżeć jego ręka.

Kiedy strzela myśląc o złocie,

albo ślepnie, albo widzi dwa cele,

jest wtedy jak pomieszany.

Nie zmieniła się jego zręczność. To nagroda

rozdwoiła go. Już troszczy się.

Myśli więcej o wygraniu

niż o strzelaniu.

I jego chęć, żeby wygrać,

odejmuje mu siłę.

Wiersz, z języka chińskiego na angielski przełożył Tomasz Merton, wybitny pisarz katolicki, cysters trapista i mistyk, próbujący znaleźć wspólny język między chrześcijaństwem a buddyzmem i nauczaniem zen. Z angielskiego na polski, tłumaczenia dokonał Czesław Miłosz, znakomity poeta, którego przez całe życie trapiły wyrzuty sumienia, że oddając się literaturze, zaniedbał ludzką stronę danego my życia, a szczególnie swą rodzinę.

Jeszcze dalej w swej rezerwie wobec sukcesu poszedł Pitagoras, grecki filozof, który uczestników ateńskiej olimpiady podzielił na trzy kategorie. Do najniższej zaliczył kupców, sprzedających swe produkty wokół stadionu. Do wyższej grupy zaliczył sportowców, ścigających się o zwycięstwo na bieżni. Do najwyższej zaliczył widzów, bezinteresownie śledzących wydarzenia.

W naszym dążeniu do poznania siebie, warto zadać sobie pytanie, odnoszące się do motywów naszej działalności. Jeśli bowiem okaże się, że chęć odniesienia sukcesu jest naczelnym motorem działania, możemy znaleźć się w ślepym zaułku, w którym zamiast oczekiwanej satysfakcji ze zwycięstwa, ogarnie nas dojmujące poczucie pustki. Wspomniany już Tomasz Merton, tak oto pisał o tym w eseju „Akceptacja, życie, śmierć” (tłumaczenie Wacława Grzybowskiego):

Ogromne poczucie desperacji obejmuje całe społeczeństwo, razem z jego bombami, jego pieniędzmi oraz instynktem śmierci! Jesteśmy schwytani w dwuznaczności kolosalnego poczucia klęski dokładnie w momencie najbardziej fenomenalnego sukcesu. Mamy wszystko, czego, jak twierdziliśmy, było nam potrzeba, a jednak jesteśmy bardziej niezadowoleni niż kiedykolwiek. Ludzie zżerają się od wewnątrz z furią i z nienawiścią do samych siebie, dokładnie wtedy, gdy mają pieniądze, wszelką swobodę i jak się zdaje, wszelkie możliwości, by naprawdę żyć. Odkrywają, że w rzeczywistości ten rodzaj życia, o którym wszyscy marzą, jest niemożliwy. Nie potrafią przyjąć tej swobody. Nie umieją poradzić sobie z prosperitą. Myślę, że bylibyśmy szczęśliwsi, przeżywając prawdziwy kryzys, a nie serię wyimaginowanych kryzysów, z którymi nie potrafimy żyć.

Potrzeba zwycięstwa - ilustracja 2

About Janusz Wrobel

Janusz Wróbel - praktykujący psychoterapeuta, nauczyciel akademicki. Żonaty, pięcioro dzieci. Autor m.in. książek "Contact" (http://wisdommoonpublishing.com/buy_links.html#Contact) i "Language and Schizophrenia" oraz tomiku wierszy "Cztery pory tutaj” (http://www.telewizjadetroit.com/products-page/dvd/cztery-pory-tutaj-janusz-wrobel/). Janusz Wróbel - college professor, licensed counselor and psychotherapist, who currently maintains a private practice, "Balance and Harmony." Married with five children. Author of the books "Contact" (http://wisdommoonpublishing.com/buy_links.html#Contact) and „Language and Schizophrenia” (http://benjamins.com/#catalog/books/llsee.33/main).
This entry was posted in Psychologia, Szczescie and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply